Ściany działowe a metraż mieszkania

 

Nabywcy mieszkań w całej Polsce coraz częściej odkrywają, że zapłacili za metry kwadratowe, których fizycznie nie mogą użytkować. Chodzi o powierzchnię pod ścianami działowymi, która przez lata była doliczana do metrażu użytkowego. Obecnie walka o zwrot tych środków nabiera bezprecedensowej skali.

Rekordowe roszczenia: Ponad 13 mln zł w pozwach zbiorowych

Sytuacja na rynku nieruchomości stała się krytyczna dla deweloperów stosujących niekorzystne dla konsumentów wyliczenia. Jak donoszą media, do warszawskiego sądu trafił rekordowy pozew zbiorowy opiewający na kwotę 7,6 mln zł. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej – łącznie z wcześniejszymi powództwami, roszczenia w tej konkretnej sprawie przekraczają już 13 mln zł.

Spór dotyczy interpretacji normy ISO 9836:1997. Deweloperzy często argumentują, że ściany działowe są elementami demontowalnymi, co rzekomo pozwala wliczać powierzchnię pod nimi do metrażu mieszkania. Sądy coraz częściej stają jednak po stronie lokatorów, uznając tę praktykę za naruszającą interesy konsumenta.

Ważne: Ubezpieczyciele i deweloperzy często stosują zaniżone stawki za robociznę  co drastycznie obniża należne Ci środki.

[PRZEŚLIJ KOSZTORYS DO DARMOWEJ ANALIZY I ODZYSKAJ SWOJE PIENIĄDZE – KLIKNIJ TUTAJ]

Ściany działowe a metraż mieszkania. Dlaczego płacisz za powierzchnię, której nie ma?

Problem „ukrytych metrów” wynika ze sposobu pomiaru powierzchni użytkowej. Kluczowe różnice polegają na tym, czy ściana działowa jest traktowana jako element konstrukcyjny, czy jako przestrzeń dostępna dla mieszkańca.

  • Interpretacja deweloperów: Ściana działowa nie jest nośna, więc można ją wyburzyć – zatem podłoga pod nią „istnieje”.

  • Rzeczywistość prawna: Dopóki ściana stoi, nabywca nie może postawić tam mebli ani swobodnie się poruszać. Wliczanie tego metrażu do ceny sprzedaży jest kwestionowane jako czynność bezprawna.

Jak sprawdzić, czy Twój metraż został zawyżony?

Większość nabywców dowiaduje się o zawyżonym metrażu dopiero przy próbie sprzedaży mieszkania lub podczas audytu. Problem rzadko polega na ukrywaniu sposobu liczenia powierzchni – deweloperzy zazwyczaj opisują go w dokumentacji. Kluczowe jest wprowadzanie w błąd co do zgodności tych praktyk z normą ISO 9836:1997.

Aby zweryfikować swoją sytuację, należy:

  1. Przeanalizować umowę deweloperską, umowę sprzedaży i prospekt informacyjny pod kątem zapisów o normie pomiaru (szukaj odniesień do ISO 9836:1997).

  2. Sprawdzić rzut mieszkania – czy granice powierzchni użytkowej kończą się na tynku ścian, czy przechodzą „przez” ściany działowe.

  3. Porównać metraż z prospektu z rzeczywistym stanem po wybudowaniu.

Jeśli podejrzewasz, że ubezpieczyciel zastosował zaniżone stawki za robociznę i pominął część kosztów Twojego remontu, nie akceptuj pierwszej otrzymanej wyceny.

[BEZPŁATNA WERYFIKACJA KOSZTORYSU I POMOC EKSPERTA – KLIKNIJ TUTAJ]

FAQ – Najczęstsze pytania o zwrot pieniędzy za metraż

1. Ile pieniędzy mogę odzyskać od dewelopera?

Kwota zależy od ceny za m² oraz grubości i długości ścian działowych. Średnio przy mieszkaniu 50 m² „ukryty” metraż może wynosić od 1 do nawet 4 m². Przy obecnych cenach rynkowych oznacza to zwrot rzędu 10 000 – 40 000 zł.

2. Czy wyburzenie ścian po odbiorze blokuje możliwość roszczeń?

Nie. Roszczenie dotyczy stanu z dnia zawarcia umowy i wydania lokalu. Jeśli zapłaciłeś za powierzchnię pod ścianami, które widniały w projekcie jako elementy stałe, masz prawo domagać się zwrotu nadpłaty.

3. Czy sprawa sądowa jest konieczna?

Nie, jeśli deweloper zdecyduje się na ugodę. Jednak w przypadku braku porozumienia, droga sądowa przy wsparciu rzeczoznawców jest najskuteczniejszą metodą odzyskania pełnej kwoty.